Premier Polski powiedział w czwartek, że będzie próbował przekonać kanclerz Niemiec do zmiany zdania w sprawie dostaw broni na Ukrainę.

We wtorek Olaf Scholz powiedział, że Niemcy są gotowe sfinansować dostawy broni ciężkiej i przeciwlotniczej na Ukrainę, ale nie zapewnią jej uzbrojenia. Scholz wyjaśnił, że dostawy niemieckiego uzbrojenia na Ukrainę pozbawią armię niemiecką niezbędnych środków obronnych.

W czwartek niemiecka minister obrony Christine Lambrecht zapowiedziała, że ​​Niemcy będą dostarczać na Ukrainę czołgi i broń ciężką, ale poprzez kanały wymiany sprzętu między UE a państwami NATO, a nie z zasobów armii niemieckiej. Dodała, że ​​omawiane systemy należały do ​​byłej Niemieckiej Republiki Demokratycznej.

Później w czwartek Mateusz Morawiecki określił stanowisko Niemiec w tej sprawie jako „niejednoznaczne” i powiedział, że będzie próbował przekonać Scholza do zmiany zdania w sprawie zaopatrzenia Ukrainy w niemiecki sprzęt wojskowy.

„Dla Ukrainy bardzo ważne jest, aby otrzymać ciężką broń i amunicję, a niejednoznaczne stanowisko Niemiec w tym zakresie z pewnością nie jest pomocne” – powiedział Morawiecki.