Najstarszy tenisista wyczynowy na świecie, po ucieczce z ogarniętego wojną Charkowa, świętował w Lublinie swoje 98. urodziny.

Początkowo odmawiając wyjazdu po rosyjskiej inwazji, Leonid Stanisławski oparł się wezwaniu przyjaciół i rodziny z powodu miłości do ojczyzny.

Stanislavskyi zaczął grać na zawodach dopiero w wieku 90 lat, od tego czasu regularnie pojawiał się w międzynarodowych mistrzostwach seniorów, w tym startował w Indywidualnych Mistrzostwach Świata Super Seniorów ITF w Hiszpanii pod koniec zeszłego roku.

Ale po tym, jak wojska rosyjskie rozpoczęły bombardowanie, Stanisławski musiał przestać grać w swoim ulubionym klubie tenisowym Unicourt i zmienił zdanie.

Jednym z tych, którzy błagali go o odejście, był przyjaciel Dan Lobb, nadawca i producent z Surrey w Wielkiej Brytanii.

Po raz pierwszy spotkali Stanisławskiego w 2019 roku podczas kręcenia filmu dokumentalnego o tenisistkach seniorów i szybko stali się mocnymi przyjaciółmi.

Po początkowym odmowie opuszczenia domu w Charkowie Leonid Stanisławski niechętnie zmienił zdanie po rosyjskich bombardowaniach, które zmusiły go do zaprzestania gry i wyruszył w podróż do Polski.

Lobb powiedział : „Byłem świadomy tego, co dzieje się na Ukrainie i komunikowałem się z nim.

„Początkowo był nieugięty, że zostanie w Charkowie, ale sytuacja się pogorszyła i wiele jego sieci wsparcia odeszło, co oznaczało, że nie byłby tam już tak dobrze wspierany, więc ja i wiele innych osób wokół niego nalegaliśmy na niego odejść, a ostatecznie został przekonany do podjęcia tej decyzji, zdecydował się w zasadzie z dnia na dzień.

Koordynując ucieczkę Stanisławskiego z przyjaciółmi i rodziną, Lobb złapał samolot do Rzeszowa i pojechał do granicy ukraińsko-słowackiej, gdzie spotkali się we wsi Slemence.

Jednym z tych, którzy błagali go o odejście, był przyjaciel Dan Lobb (po lewej), nadawca i producent z Surrey w Wielkiej Brytanii.Dan Lobb

Odbierając starszą panią, która również chciała się dostać do Polski, Lobb zapisał ich wszystkich do hotelu, po czym wyruszył w sześciogodzinną podróż do Lublina, gdzie córka Stanisławskiego mieszkała w ich rodzinnym mieszkaniu.

Lobb powiedział: „Kiedy spotkaliśmy się na granicy, Leonid właśnie odbył wyczerpującą 3-dniową podróż samochodem z Charkowa. Jego niesamowity sąsiad Aleksiej prowadził go przez całą drogę i opiekował się nim; odbywa tę podróż co tydzień, pomagając miejscowej ludności.

„Następnie przejąłem ster i zawiozłem Leonida do Lublina. Kiedy przyjechaliśmy, byłem zdumiony chęcią Leonida, by natychmiast pojechać na zwiedzanie, zamiast odpocząć.

„Nie mogę wystarczająco podkreślić, jak niezwykły jest Leonid pod każdym względem”.

Po odebraniu Stanisławskiego na granicy na Słowacji i sześciogodzinnej jeździe do Lublina Lobb powiedział, że „był zdumiony pragnieniem Leonida, by natychmiast pojechać na zwiedzanie, zamiast odpocząć”.Dan Lobb

Świadomy chęci powrotu Stanisławskiego na kort, Lobb zwrócił się do Lubelskiego Klubu Tenisowego.